Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
- Już my teraz przepadniemy z kretesem - rzekł do żony.
- Z kretesem - powtórzyła.
Bartek począł namyślać się nad czymś usilnie.
- Krzywda mi się dzieje okrutna - rzekł.
- Chłopca Boege prześladuje - mówiła Magda. - Chodziłam go prosić, jeszcze mi nawymyślał. Oj, teraz w Pognębinie Niemcy górą. Ony się teraz nikogo nie boją.
- Pewno, że ony najmocniejsze - rzekł smutno Bartek.
- Jać prosta jestem kobieta, ale to ci powiem: mocniejszy jest Bóg.
- W nim ucieczka nasza - dodał Bartek.
Chwilę milczeli oboje, potem znowu spytał:
- No, a co Just?
- Żeby Bóg najwyższy dał urodzaj, to może go jakoś zapłaciwa. Może też i pan nam dopomoże, chociaż on sam ma długi u Niemców. Jeszcze przed wojną mówili, że musi Pognębin sprzedać. Chyba że bogatą pannę weźmie.
- A prędko on wróci?
- Kto go wie? We dworze prawią, że niedługo już z żoną przyjedzie. Niemcy go przycisną, jak wróci. Zawdy to Niemcy! Dyć to lezie jak robactwo! Gdzie się obejrzysz, gdzie się nie dopatrzysz, czy na wsi, czy w mieście - Niemcy, za grzechy chyba nasze! A ratunku znikąd!