lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

-Posłuję na konwokację.
-Rany boskie! Toś już z kościami Polak!
Młody rycerz uśmiechnął się.
-I duszą, a to więcej!
-Żonatyś?
Ketling westchnął.
-Nie!
-Tego ci tylko brakuje. A wierę! czekaj jeno! Zaliby ci dotąd dawny sentyment do Billewiczówny nie wyszedł z pamięci?
-Skoro waćpan o tym wiedziałeś, com moją sądził być tylko tajemnicą, to wiedz, że żaden nowy nie przyszedł...
-Daj spokój! Ona niedługo małego Kmicic światu przyrzuci. Daj sobie spokój! Coć za robota wzdychać, gdy kto inny w lepszej konfidencji z nią żyje. Powiemć prawdę, że i to śmieszno.
Ketling podniósł swe smutne oczy w górę.
-Rzekłem tylko, iż nowy sentyment nie przyszedł.
-Przyjdzie, nie bój się! Ożenim cię! wiem to z własnej eksperiencji, że zbytnia stałość w amorach tylko zgryzot przyczynia. Żem to był swego czasu stały jako Troilus, siła delicyj, siła dobrych okazji poniechałem, a com się nagryzł!
-Daj Boże każdemu zachować tak jowialny humor, jako waszmość zachowałeś!
-Bom w modestii żył zawsze, przeto mi w kościach nie strzyka! Gdzie mieszkasz, zali znalazłeś gospodę?