lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

-Żeby nie tamta nieboga, to ja bym się i minuty nie namyślał - rzekł do siebie mały rycerz - za czym bym i zgoła się nie martwił, owszem, radować by mi się w duszy, żem takiego specjału zakosztował!
Po chwili zaś mruknął:
-Zakosztowałbym ja go chętnie i sto razy!
Widząc jednak, że na nowo pokusy go opadają, otrząsnął się z nich mocno i tak począł rozumować:
"Stało się! Skorom raz postąpił jak ten, któren nie amicycji pragnie, ale od Kupidyna kontentacji wygląda, to już muszę tą drogą iść i powiedzieć jutro Krzysi, że ją chcę pojąć."
Tu zastanowił się chwilę, po czym tak dalej rozmyślał:
"...Przez którą deklarację i owa dzisiejsza konfidencja zgoła jakowejś poczciwości nabierze, i jutro nowych będę mógł zaraz sobie pozwol..."
Lecz w tym miejscu uderzył się dłonią po ustach.
-Tfu! - rzekł - chyba cały czambuł diabłów za kołnierzem mi siedzi!
Ale już myśli o oświadczynach nie zaniechał rozumując sobie po prostu, że jeśli przez to kochanej zmarłej uchybi, to mszami może ją przebłagać i pobożnością, czym zarazem jej okaże, że wciąż pamięta i świadczyć jej nie przestaje.