lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

-Nic nie szkodzi, ja jestem ciepło ubrana. Tylko niech pan uważa, żeby zranione ramię było dobrze okryte.
I zbliżywszy się ku niemu, poczęła zasuwać lekko i starannie róg pledu między poręcz krzesła i jego ramię.
-Nie urażam pana? - spytała.
-Nie, nie. Jak ja mam dziękować?
I patrzył na nią tak rozkochanymi oczyma, że pani Krzyckiej po raz pierwszy przyszło na myśl, iż jest w tym może coś więcej, niż wdzięczność.
Spojrzała raz i drugi na delikatną twarz pani Otockiej i westchnęła, a serce ścisnęło się jej obawą, niepokojem i żalem. To był jej ideał dla syna, to ukryte marzenie. Polubiła wprawdzie z całej duszy młodą Angielkę i, gdyby w jej żyłach nie krążyła obca krew, nie miałaby jej nic do zarzucenia, ale jednakże pierwsze te przelotne podejrzenie, że ów gmach, który od chwili zbliżenia się z panią Otocką, budowała w duszy, może runąć, było jej niezmiernie przykre. Przez chwilę uczuła jakby niechęć do panny Anney. Postanowiła też od tej pory przyglądać się obojgu baczniej - i rozmówić się z Grońskim.