Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Tu wzruszył się Szremski własnymi myślami, lecz w twarzy zajaśniała mu jakby zorza. Znalazł odpowiedź na te pytania, które mu wrzucił w duszę Świdwicki. Począł chodząc powtarzać: "Dla niczego, dla złudy i majaku, nikt by nie chciał tak cierpieć!" - po czym widocznie przyszło mu do głowy, że cierpieć dla Niej, to jeszcze nie wszystko, bo jął zacierać ręce i zakasywać przez roztargnienie rękawy, jakby się chciał zaraz zabrać do jakiejś ważnej i pilnej roboty. Ale po chwili pomiarkował, że jest w hotelu, więc roześmiał się tylko szczerym, zwykłym sobie śmiechem - i rzekł głośno: "Ha! Nie ma rady. Trzeba jutro wracać do mojej dziury i pchać taczkę dalej..."
I nagle westchnął:
-Do mojej samotnej dziury!...
Po czym, sam nie wiedział dlaczego, przypomniało mu się, co mu mówił Świdwicki, że małżeństwo Krzyckiego jest zerwane - i myśli jego poleciały, jak skrzydlate ptaki, do Zalesina.
KONIEC