lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

-Przepraszam, ale znów nie rozumiem.
-Bo, widzi pan, dla przeciętnego Polaka mieć dla kogoś szacunek i nie móc ostrzyć na nim zębów, to zawsze nieprzyjemna rzecz. A ja nie mogę o nich mówić, tak jak bym chciał, to jest z ujmą. Nie znoszę idealnych kobiet! - przy tym zauważyłem, że jeśli mi się czasem zdarzy spędzić u nich wieczór, to staję się jakby porządniejszym człowiekiem - to jest zaś luksus, na który w dzisiejszych czasach nie można sobie pozwalać.
Władysław począł się śmiać, a Groński rzekł:
-Mówiłem ci, że na pewno dostaniesz szumu w głowie.
Po czym do Świdnickiego:
-Jeśli mu się pogorszy, to namówię go, by ci posłał rachunek doktora i apteczny.
-Skoro tak, to sobie idę - odpowiedział Świdwicki - ale ty chodź ze mną do innego pokoju, bo mam do ciebie interes, a wolę, żebyś mi odmówił bez świadków.
I pożegnawszy się z Władysławem, wyszedł. Groński odprowadził go do przedpokoju i po chwili wrócił, ruszając ramionami.
-Cóż to za dziwny jegomość - rzekł Krzycki. -Bez, niedyskrecji: czy on nie chciał pożyczyć od pana pieniędzy?