Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Władysław ułożył sobie, że z całym możliwym chłodem zapyta pannę Anney, kogo tam znowu Anglia podbiła i czy dzienniki mówią o czymś podobnym, lecz gdy ona i Szremski złączyli się po skończonej rozmowie z resztą towarzystwa, zmienił zamiar i z całą godnością obrażonego studenta, który gotów robić na przekór nie tylko ukochanej istocie, ale i sobie, postanowił okryć się płaszczem obojętności. W tej myśli zwrócił się do pani Otockiej i z niezwykłym zajęciem jął wypytywać o gospodarstwo w Zalesinie i prosić, by mu pozwoliła je zobaczyć, a gdy powiedziała, że zrobi jej tym wielką przyjemność, dziękował tak gorąco, że to właśnie wprowadziło w błąd matkę. Panna Anney próbowała kilkakrotnie wziąć udział w rozmowie, lecz, spotkawszy się z jego obojętnymi odpowiedziami, zdziwiona i trochę dotknięta, poczęła słuchać, co mówił Groński.
Po kolacji Szremski oświadczył, że musi jechać. Przez chwilę jeszcze rozmawiał z Grońskim, po czym pożegnał panie, powtarzając: "Do jutra, na dworcu!" Polecił też Krzyckiemu, by natychmiast udał się do siebie i dobrze przed drogą wypoczął. Groński po odprowadzeniu doktora, odprowadził i Władysława, a gdy znaleźli się sam na sam, widząc jego minę i domyśliwszy się łatwo, o co mu chodzi zapytał:
-Coś ty dziś taki godny?
A Krzycki odpowiedział z pewnym rozdrażnieniem:
-Czuję się jeszcze słaby, ale zresztą jestem taki, jak zwykle.
Lecz Groński ruszył ramionami:
-To są zwykłe nieporozumienia zakochanych, ale ty jesteś przede wszystkim dzieciak i zrobiłeś jej przykrość. A wiesz za co? Za to, że uprosiła Szremskiego, by cię odprowadził aż do Warszawy.
We Władysławie zadrżało serce, lecz nadrobił miną i nie dał się jeszcze przejednać:
-Nie czuję się wcale słaby i obejdę się bez jego pomocy.
A na to Groński:
-Dobranoc tobie - oraz twojej logice.
I odszedł.
Krzycki zaś gdy go rozebrano i położono do łóżka, poczuł nagle łzy w oczach i począł przepraszać z nadzwyczajnym rozrzewnieniem... poduszkę.