Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
-A tę nową, jak pan sobie u nas wyobrażasz?
-Oczywiście, że także jako głupotę i zło, ale nowe. Na takich przemianach polega nasza historia, a nawet dzieje ludzkości w ogóle...
-To jest filozofia rozpaczy.
-Albo śmiechu.
-Jeśli śmiechu, to i egoizmu.
-Tak jest. Moje stronnictwo zaczyna się ode mnie i kończy na mnie...
Groński cmoknął niecierpliwie, redaktor zaś zdjął okulary i mrugając oczyma, począł je chustką przecierać.
-Przepraszam - rzekł z wielką flegmą. -Pańskie stronnictwo może być bardzo zajmujące, ale ja chciałem mówić o innych.
-Mniej zajmujących...
Lecz stary dziennikarz zwrócił się do Grońskiego.
-Nasi socjaliści - mówił - zabrali się do przebudowy nowego domu, zapomniawszy, że żyjemy stłoczeni tylko w kilku izbach, a w innych mieszkają obcy, którzy na to nie pozwolą. A raczej owszem! Te kilka izb pozwolą zwalić, ale nie dadzą ich odbudować.
-To lepiej cały dom wysadzić dynamitem - wtrącił Świdwicki.
Ale uwagę tę pominięto milczeniem - po czym Groński rzekł:
-Jedna rzecz mnie wprost zdumiewa, a mianowicie to, że konserwatyści zwracają się z największą zaciekłością, nie przeciw rewolucjonistom, ale przeciw partiom narodowym, którzy rewolucji nie chcą i którzy jedynie mają dość siły, by do niej nie dopuścić. Rozumiem, że to robi obca biurokracja, ale dlaczego wtórują jej tym nasi patres conscripti?