lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

Tymczasem często mówił sobie, że nie powinien jej więcej widywać i postanowił więcej jej nie szukać, a nazajutrz biegł tam gdzie mógł ją spotkać. Zmagał się ze sobą, targał się wewnętrznie i wyczerpywał do tego stopnia, że zaczął zapadać na zdrowiu. Brak takiego powietrza, jakim oddychał w Jastrzębiu, konieczność ukrywania się przed policją, niepokój, bezsenność, nagłe i bolesne przeskoki duchowe wyssały mu siły. Wychudł, sczerniał, i chwilami myślał, że grozi mu śmierć nie na stryczku, ale w szpitalu.
I w takim nastroju znalazła go panna Polcia, która po scenie z Hanką wpadła jak wicher do jego pokoiku na strychu.
Twarz miała tak zmienioną, tak bladą i chorobliwą, i zawziętą, a oczy jej tak błyszczały gorączkowo, iż na pierwszy rzut oka poznał, iż przygnał ją do niego jakiś nadzwyczajny wypadek - i zapytał:
-Co się stało?
Ona zaś odpowiedziała:
-Nie jestem już u tej chamki!
I umilkła, bo nie mogła złapać tchu, tylko na jej twarzy pojawiły się nerwowe drgawki.
Laskowicz rozumiał tylko, że porzuciła służbę i patrzył na nią pytającym wzrokiem, czekając dalszych wyjaśnień.