Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
-Jak to, dogodzić sobie i przysłużyć się dobrej sprawie?...
-Dobrej w jego rozumieniu. Alboż nie żyjesz potem i krwią ludu?
-To dobrze. Ale dlaczego moja śmierć miałaby mu dogodzić osobiście?
-Bo cię znienawidził, kogo innego zaś pokochał, a ciebie uważał za współzawodnika.
Usłyszawszy to Krzycki podskoczył jak oparzon:
-Co, on by śmiał?...
-Upewniam cię, że on by śmiał - odpowiedział spokojnie Groński. -Tylko tyle, że się mylił. Ale, że nie zabrakłoby mu odwagi, na to złożył dowody, pisząc coś w rodzaju miłosnego wyznania do Maryni.
Krzycki otworzył szeroko oczy i począł mrugać:
-Co takiego?...
-Nie chciałem ci o tym mówić w Jastrzębiu, gdyż jeździłeś wówczas do miasta, więc obawiałem się, że go możesz spotkać i zrobić grubą awanturę. Ale obecnie mogę ci wszystko powiedzieć: Laskowicz zakochał się w Maryni i napisał do niej list, oczywiście, pozostał bez odpowiedzi.
-I myślał, że ja także kocham się w Maryni?
-Pozwolisz, że nie byłoby to nic nadzwyczajnego. Mógł coś zasłyszeć. Kto się kocha, temu się zwykle zdaje, że każdy sięga po przedmiot jego miłości. Rozumiesz, że Laskowicz, mi się z tym nie zwierzał, ale taka jest moja hipoteza, która, jeśli jest błędna, to tym dla Laskowicza lepiej. Partia przysłała ci wyrok śmierci na skutek jego raportów, a jemu to było na rękę z powodów osobistych. Zresztą w zamachu mógł osobiście nie brać udziału...