lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

-Co do tego, to pozwól! Już ja tam nie będę wzywał policji, nie tylko przeciw naszym chłopom, ale nawet i przeciw takim zakazanym figurom, jakie w tej chwili siedzą w Rzęślewie. Co to, to nie!
-A więc, niech żyje okres prawdziwie wolnościowy!
Lecz Groński podniósł głowę i ozwał się:
-Kto wie, czy wezwanie policji nie byłoby na rękę tym jegomościom.
-A to jakim sposobem?
-Bo sami mogą w porę dać nurka, a później burzyć lud i wołać na całą Polskę: "Patrzcie kto wzywa na chłopów policję".
-To jest trafna uwaga - rzekł Krzycki. - Teraz zaczynam rozumieć rozmaite rzeczy, których przedtem nie rozumiałem.
-Mnie - począł mówić z wolna Dołhański - od chwili otwarcia testamentu, nic a nic nie obchodzi ani Rzęślewo, ani jego mieszkańcy. Jednakże, podczas rozdawania kart, przyszła mi jedna myśl. Władek pojedzie tam jutro zupełnie niepotrzebnie. Może tylko oberwać guza, bez żadnego dla nikogo pożytku...
-Do tego jeszcze nie doszło i tego się wcale nie obawiam. Nasza rodzina siedzi w Jastrzębiu od niepamiętnych czasów i chłopi okoliczni na żadnego Krzyckiego ręki nie podniosą...