Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
-Papuasi - mówił - którzy łączą się dla wykonania wojennego, czy obrzędowego tańca wedle rytmu swej, choćby najdzikszej muzyki, już się czemuś poddają, już wprowadzają jakowyś ład i zawiązują pierwszy węzeł społeczny.
-To się znaczy - zauważył Dołhański - że i wszystkie narody utworzyły się z jakiegoś pierwotnego: "Wlazł kotek na płotek"...
-Bo tak jest! - odpowiedział gniewnie stary rejent. Po czym zwracając się do Grońskiego. -Niech pan mówi dalej. Przynajmniej można się czegoś dowiedzieć.
-Niech pan mówi - powtórzyła panna Marynia.
Więc Groński jął mówić dalej o dziejach muzyki: jak przez cały ciąg wieków służyła wojnie, obrzędom zarówno państwowym, jak świeckim i religii, a nader późno dopiero rozwinęła własne skrzydła, na których unosi się obecnie jak orzeł, nad całą ludzkością.
-Dziwna sztuka - kończył - najbardziej pierwotna, a dziś więcej od innych na nauce oparta; najściślej w pewne techniczne warunki, jak gdyby w jakoweś tamy i groble ujęta, a najbardziej bezbrzeżna, najbardziej mistyczna i najbardziej przelewająca się gdzieś poza krańce bytu i życia, co właśnie może jej daje tę niepojętą władzę nad ludzka duszą - najmniej wyraźnym językiem mówiąca i najidealniejsza, a najpotężniej podniecająca do czynów... Tak!... Polskim pułkom pruskie kapele grały pod Gravelotte: "Jeszcze Polska nie zginęła!"... I wszędzie można obaczyć to samo... Zagrajcie Francuzom "Marsyliankę", Niemcom "Wacht am Rhein" -a ręce poczną im drgać. Nawet flegmatycznym Anglikom i Amerykanom płoną oczy, gdy usłyszą: "Rule Britannia" albo: "Yankeey Doodle"... Dziwna sztuka! najbardziej kosmopolityczna i najbardziej zarazem narodowa - powszechna i indywidualna...