Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Lecz on, potrzymawszy ją przez chwilę za puls, rzekł:
-Przepiszę pani jako lekarstwo maksymę Konfucjusza, który powiada: "Jeśli prawdę chcecie wiedzieć, lepiej siedzieć niźli stać, lepiej leżeć niźli siedzieć, niźli leżeć lepiej spać".
-Dobrze - odpowiedziała - ale po tym wszystkim, co zaszło, nie wiem, czy zasnę.
-To niech pani kto zaśpiewa: "A! a! kotki dwa, szare bure obydwa!" Byle nie siostra, bo siostrze zapisuję także to samo - aż do skutku!
Turkot bryczki przerwał dalszą rozmowę. Doktór połknął gorącą kawę i począł się żegnać. Dołhański wyszedł za nim, i siadłszy na konia, którego trzymał stajenny, oświadczył że odprowadzi go przez las.
-Jeśli to dla mego bezpieczeństwa, to zupełnie niepotrzebne - rzekł doktór.
-Ja co dzień jeżdżę konno - odpowiedział Dołhański - a prócz tego chcę zobaczyć, czy do jastrzębskich lasów nie przybyła znów jaka majówka.
-Nie - rzekł śmiejąc się doktór. -Myślę, że teraz nie prędko się pojawią. Oni mają w tych rzeczach pewną metodę. Wolą być myśliwymi niż zwierzyną, a rozumieją, że teraz może przyjść do obławy. Za jakiś tydzień lub dwa, gdy się dowiedzą, że zamach się nie udał, trzeba się będzie mieć bardziej na ostrożności.