Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Żal mi Cię - srebrna moja.
I myśli moje lecą, jak orły ku Tobie.
Gdyż dotychczas w sile mojej tkwiła część szczęścia ludzkości, ale nie było w niej mego szczęścia.
Dopiero Ty wnikłaś nagle przez oczy moje, jak światło, a przez uszy moje, jako muzyka i napełniłaś pierś moją tęsknotą do rzeczy, których nie znałem przedtem - i napełniłaś mnie Twą treścią, jak potrzebą i widzeniem i świadomością mego szczęścia.
Przetom Cię umiłował tego samego wieczora, w którym ujrzałem Cię i usłyszałem po raz pierwszy.
Odtąd choć Ty nie jesteś przy mnie, jam jest przy Tobie i pójdę za Tobą, gdziekolwiek będziesz.
Albowiem Tyś mi jest potrzebna, ażebym żył, a jam Ci potrzebny, by Cię wskrzesić...
Aby wyrwać Cię z zatraty: spośród mających umrzeć!
A oddać Cię wielkiej idei - i wysokościom, i światłu i zastępom żywych, którzy cierpią głód chleba i pieśni.
Ciebie i Twą muzykę.
Niech zatrata nie spada na was obie.
O umiłowana!...
Pewnej nocy wzywałem Cię, aleś Ty nie usłyszała mnie i nie przyszła. Teraz znów wyciągam do Ciebie ręce i mówię Ci: przyjdź i uśnij na moim sercu.