lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

12 maja

Nie wiem, czy to łudzące...

Nie wiem, czy to łudzące duchy unoszą się nad tą okolicą, czy też jest w moim sercu ciepła niebiańska wyobraźnia, która mi wszystko wkoło tak rajskim czyni. Jest niedaleko stąd studnia; studnia, do której jestem przykuty jak Meluzyna ze swymi siostrami. Schodzisz małym wzgórkiem i znajdujesz się przed sklepieniem, gdzie ze dwadzieścia stopni wiedzie w dół, a dołem najczystsza woda wypływa ze skał marmurowych. Murek, który w górze tworzy obramowanie, wysokie drzewa, które owo miejsce wokół zarastają, chłód ustronia — wszystko to ma coś pociągającego, przejmującego dreszczem. Nie ma dnia, bym nie przesiedział tam z godzinę. Przychodzą tu dziewczęta z miasta po wodę: najniewinniejsze to zajęcie i najkonieczniejsze, które niegdyś i córki królewskie wykonywały same. Gdy tak siedzę, wokół mnie powstaje żywo ten obraz patriarchalny, jak to pradziadowie u studni nawiązują znajomości i zalecają się i jak wkoło studni i źródeł unoszą się dobroczynne duchy. Kto tego odczuć nie umie, ten chyba nigdy po ciężkiej wędrówce w letni dzień nie krzepił się
chłodem studni.