Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Zaledwieśmy usiedli, panie się przywitały, poczyniły wzajemne uwagi co do ubrania, a zwłaszcza kapelusików, i zlustrowały towarzystwo, jakie się zastać spodziewano, gdy Lota kazała przystanąć woźnicy i zsiąść swoim braciom; jeszcze raz pragnęli ucałować jej rękę, co najstarszy uczynił z całą czułością właściwą wiekowi lat piętnastu, młodszy z wielkim impetem i lekkomyślnością. Kazała raz jeszcze pozdrowić małe i pojechaliśmy dalej.
Ciotka spytała, czy skończyła książkę, którą jej niedawno posłała. — Nie odrzekła — nie podoba mi się. Mogę ją cioci oddać. Poprzednia też nie była lepsza. — Byłem zdumiony, gdy spytałem, co to za książki, a ona mi odrzekła. Znajdowałem tyle charakteru we wszystkim, co mówiła; przy każdym jej słowie dostrzegałem nowe dźwięki, nowe promienie ducha bijące z jej twarzy, które stopniowo z zadowoleniem zdawała się roztaczać, gdyż czuła, że ją rozumiem.
— Gdy byłam młodsza — rzekła — niczego tak nie lubiłam jak romansów. Bóg wie, jak miło mi było siąść w niedzielę w kąciku i całym sercem uczestniczyć w szczęściu i nieszczęściu jakiejś miss Jenny. Nie przeczę też, że rodzaj ten ma jeszcze dla mnie pewien urok. Ale że tak rzadko mogę dorwać się do książki, musi ona być wedle mego smaku. I ten autor jest mi najmilszy, w którym odnajduję swój świat, u którego tak się dzieje jak u mnie, a którego opowieść jednak jest dla mnie tak zajmująca, tak serdeczna jak me własne życie domowe; oczywiście nie jest ono rajem, jednak na ogół jest źródłem niewymownej szczęśliwości.