6 grudnia
Jak mnie prześladuje ta postać! Na jawie i we śnie wypełnia...
Jak mnie prześladuje ta postać! Na jawie i we śnie wypełnia całą mą dusze. Gdy zamknę oczy, tu, pod mym czołem, gdzie skupia się i wewnętrzna siła widzenia, tkwią jej czarne oczy. Tu! Nie mogę ci tego wyrazić. Gdy zamknę oczy, są pod moją czaszką; spoczywają we mnie t jak morze, jak przepaść, wypełniają myśli mego czoła.
Czym jest człowiek, ten wysławiany półbóg? Czyż nie brak mu sił właśnie tam, gdzie mu ich najbardziej potrzeba? I kiedy wzlatuje w radości lub tonie w cierpieniu, czyż w obu wypadkach nie wtedy właśnie zatrzymać się musi, nie wtedy powrócić do tępej, zimnej świadomości, gdy pragnął zatracić się w pełni nieskończoności?
Wydawca do Czytelnika
Jak bardzo pragnąłbym mieć tyle własnoręcznych świadectw o ostatnich przedziwnych dniach naszego przyjaciela, żebym nie musiał kolejności pozostałych po nim listów przerywać opowiadaniem.
Starałem się zebrać dokładnie wiadomości z ust tych, którzy mogli dobrze znać jego dzieje; są one proste i wszystkie opowiadania, poza kilkoma drobiazgami, zgadzają się z sobą; tylko co do poglądów osób działających zdania się różnią i opinia jest podzielona.