lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

-To więc twój ojciec nam go zesłał - odpowiedział Idrys - ale powinien zrozumieć, że za jego czary możemy się pomścić na tobie.
-Nic mi nie zrobicie, gdyż przypłaciliby za moją krzywdę synowie Fatmy.
-I to już zrozumiałeś? Ale pamiętaj, że gdyby nie ja, byłbyś spłynął krwią pod korbaczem Gebhra - ty i mała bint także.
-Wstawię się też tylko za tobą, a Gebhr pójdzie na powróz.
Na to Idrys popatrzył na niego przez chwilą jakby ze zdziwieniem i rzekł:
-Życie nasze nie jest jeszcze w twoich rękach, a ty przemawiasz już do nas jak nasz pan...
Po chwili zaś dodał:
-Dziwny z ciebie uled (chłopiec) i takiego jeszcze nie widziałem. Byłem dotychczas dobry dla was, lecz ty się miarkuj i nie groź.
-Bóg karze zdradę - odpowiedział Staś.
Było jednak rzeczą widoczną, że pewność, z jaką mówił chłopak, w połączeniu ze złą wróżbą pod postacią węża, który zdołał umknąć, zaniepokoiła w wysokim stopniu Idrysa. Siadłszy już na wielbłąda powtórzył kilkakrotnie: "Tak! ja byłem dla was dobry!", jakby na wszelki wypadek chciał wrazić to Stasiowi w pamięć, a następnie zaczął przesuwać ziarnka różańca wyrobione ze skorupy orzecha dum i modlić się.