lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

-Dowiemy się czegoś nowego o Smainie - rzekł pan Tarkowski.
-Tak - odpowiedział pan Rawlison dając zarazem znać służącemu, aby wprowadził Fatmę.
Jakoż po chwili weszła wysoka, młoda Sudanka, z twarzą zupełnie nie osłoniętą, o bardzo ciemnej cerze i przepięknych, lubo dzikich i trochę złowrogich oczach. Wszedłszy padła zaraz na twarz, a gdy pan Rawlison kazał jej wstać, podniosła się, ale pozostała na klęczkach.
-Sidi - rzekła - niech Allach błogosławi ciebie, twoje potomstwo, twój dom i twoje trzody!
-Czego żądasz? - zapytał inżynier.
-Miłosierdzia, ratunku i pomocy w nieszczęściu, o panie! Oto jestem uwięziona w Port-Saidzie i zatrata wisi nade mną i nad mymi dziećmi.
-Mówisz, żeś uwięziona, a przecież mogłaś tu przyjść, a do tego w nocy.
-Odprowadzili mnie tu zabtiowie, którzy we dnie i w nocy pilnują mego domu, i wiem, że mają rozkaz poucinać nam wkrótce głowy.
-Mów jak niewiasta roztropna - odpowiedział wzruszając ramionami pan Rawlison. -Jesteś nie w Sudanie, ale w Egipcie, gdzie nie zabijają nikogo bez sądu, więc możesz być pewna, że włos nie spadnie z głowy ani tobie, ani twym dzieciom.