lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

-Dlaczego?
-Bo jest wojna. Ludzie od kilku lat nie obsiewali pól i żywili się tylko mięsem, więc gdy wreszcie zbrakło i bydła, przyszedł głód. Głód jest w całym Sudanie i worek durry kosztuje dziś więcej niż niewolnik.
-Allach akbar! - zawołał ze zdziwieniem Idrys. -Widziałem jednak na stepie stada wielbłądów i bydła.
-Te należą do proroka, do "szlachetnych"8 i do kalifów... Tak... Dangalowie, z których pokolenia wyszedł Mahdi, i Baggarowie, których naczelnikiem jest główny kalif Abdullahi, mają jeszcze dość liczne stada, ale innym pokoleniom coraz trudniej żyć na świecie.
Tu Nur-el-Tadhil poklepał się po żołądku i rzekł:
-W służbie proroka mam wyższy stopień, więcej pieniędzy i wyższą władzę, ale brzuch miałem większy w służbie chedywa...
Lecz zmiarkowawszy, że może za dużo powiedział, po chwili dodał:
-Ale to wszystko przeminie, gdy prawdziwa wiara zwycięży.
Idrys, słuchając tych słów, mimo woli pomyślał, że jednak w Fajumie, w służbie u Anglików, nigdy głodu nie zaznał i o zarobki było mu łatwo - więc zasępił się mocno.