lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

ROZDZIAŁ VI - KRWAWY WUJASZEK


Ale na reakcję nie trzeba już było długo czekać. Cięciwa zbyt wyciągnięta pęka. W chwilach, gdy księżyc podnosił się znad "łąki", widywano od pewnego czasu jakichś ludzi schodzących się pod wielkim dębem nad rzeką.
Obrady ich trwały tydzień.
I nagle pewnego poranku pojawiły się pisane kartki, które w nocy porozlepiano na wszystkich domach, hotelach, parkanach.
Na kartkach tych jako tytuł stał tylko jeden, skreślony grubszym charakterem, wyraz "Lynch".
A dalej można było czytać:
"W dniu... miesiącu... roku... nad rzeką Sacramento zawiązany został Komitet Bezpieczeństwa Publicznego, który obwieszcza mieszkańcom następujące prawo:
Wszelkie przewinienie przeciw życiu i własności, zatem: zabójstwo białego, rabunek, i kradzieże karane będą śmiercią przez powieszenie.
Obżałowanym dodaje się obrońców wybranych z grona regulatorów.
Wyroki wykonają regulatorowie bezzwłocznie - na dębie stojącym obok rzeki."
Podpisów żadnych nie było.
Po rozlepieniu kartek trzy dni panowała cisza. Nie zdarzyło się ani jedno zabójstwo, ani jedna kradzież, nikt się nie upił.