Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
do rodziców, którzy nic nie mają, ale co robić? Maszunia nie mogła już znieść ani swojej
chlebodawczyni, ani swojego malutkiego pokoiku, dusiła się tu i bała. Fedosia Wasylewna,
zwariowana na punkcie chorób i na swoim rzekomym arystokratyzmie, tak jej obrzydła, że
wszystko dookoła wydawało jej się ordynarnym i odpychającym przez samą obecność tej
kobiety. Zeskoczyła z łóżka i zaczęła się pakować.
– Mogę wejść? – zapytał zza drzwi Nikołaj Sergieicz, który podkradł się bezszelestnie do
pokoju i mówił cichym, miękkim głosem. – Można?
– Proszę.
Wszedł i zatrzymał się na progu. Miał mętne oczy i błyszczący czerwony nos. Wypił po
obiedzie piwo, co dało się zauważyć po tym, jak chodził i poruszał słabymi, bezwładnymi
rękami.
– Co to ma znaczyć? – zapytał wskazując na kosz.
– Pakuję się. Proszę mi wybaczyć, Nikołaju Sergieiczu, ale nie mogę dłużej zostawać w
pańskim domu. Jestem głęboko zraniona tą rewizją!
– Rozumiem... Tylko niepotrzebnie to pani robi... Po co? No przeszukali i co z tego... a
pani od razu... Korona pani z głowy nie spadnie.