lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

poważną miną, na przeciwnym – Nikołaj Sergieicz. Po bokach rozmieścili się goście i dzieci.
Do obiadu podawało dwóch lokai we frakach i białych rękawiczkach. Wszyscy wiedzieli o
tym, że w domu zamieszanie, że pani jest zrozpaczona, więc milczeli. Słychać było tylko
przeżuwanie i brzęk łyżek o talerze.
Milczenie przerwała sama pani.
– Co mamy na trzecie? – zapytała lokaja cierpiącym głosem męczennicy.
– Esturżon a la russ!* – powiedział lokaj.
– To ja, Feniu, zamówiłem... – pośpiesznie wtrącił Nikołaj Sergieicz. – Ryby się zachciało.
Jeżeli nie chcesz, ma chere**, niech nie podają. Ja tak tylko... dodatkowo...
Fedosia Wasylewna nie lubiła, kiedy jedzenie zamawiano bez jej wiedzy i w jej oczach
ukazały się łzy.
– Ależ przestańmy się denerwować – rzekł słodkim głosem Mamikow, jej domowy lekarz,
lekko dotykając jej ręki i słodko się uśmiechając. – I bez tego jesteśmy zbyt nerwowe.
Zapomnijmy o broszce! Zdrowie jest warte więcej niż dwa tysiące!

* Jesiotr po rosyjsku (z fr. L'esturgeon a la russe).
** moja droga (fr.).