Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
uwagi, że codziennie tu bywa i że dziś przyjechał powozem! Dlaczego powozem? A ja nie
zwracałem uwagi! Ależ dureń ze mnie!
– Nie... nie rozumiem! – mamrotał doktor. – Co to ma znaczyć? Przecież to znęcanie się
nad człowiekiem, szydzenie z ludzkich cierpień! Coś niesamowitego... pierwszy raz w życiu
widzę coś podobnego!
Z tępym zdziwieniem człowieka, który dopiero co zrozumiał, jak ciężko został
znieważony, doktor wzruszał ramionami, rozkładał ręce i nie znajdując słów opadł w końcu
bez sił na fotel.
– Załóżmy, że już mnie nie kocha, innego pokochała – niech jej będzie, ale po co kłamać,
po co ten nikczemny, zdradziecki chwyt? – mówił rozpaczliwym tonem Abogin. – Po co? I za
co? Co złego ci zrobiłem? Proszę mnie posłuchać, panie doktorze – powiedział gorąco
podchodząc do Kiriłowa. – Był pan mimowolnym świadkiem mego nieszczęścia, więc nie
będę ukrywał przed panem prawdy. Przyrzekam panu, że kochałem tę kobietę, ubóstwiałem
jak niewolnik! Poświęciłem dla niej wszystko: pokłóciłem się z rodziną, rzuciłem pracę i