lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

koszu na bieliznę też. Bielizna była dokładnie poskładana, ale inaczej niż zostawiła ją
Maszunia, wychodząc z domu. Była to więc prawdziwa, najprawdziwsza rewizja, tylko dlaczego?
Co się stało? Maszunia przypomniała sobie zdenerwowanego portiera,zamieszanie, zapłakaną
pokojówkę; może to wszystko przez rewizję w jej pokoju? Może została wplątana w jakąś okropną
historię? Maszunia zbladła i cała zdrętwiała opadła na kosz z bielizną.
Do pokoju weszła służąca.
– Lizo, nie wie pani, czemu przeszukiwali... moje rzeczy? – zapytała ją guwernantka.
– U jaśnie pani broszka za dwa tysiące zginęła... – powiedziała Liza.
– Ale czemu u mnie szukali?
– U wszystkich szukali, panienko. I mnie całą przeszukali... Rozebrali do naga i
przeszukiwali... A ja, panienko, jak przed Panem Bogiem... Co tam broszka ichnia, nawet nie
zbliżyłam się do toaletki. I na policji tak samo powiem.
– Ale... po co u mnie szukali? – nie mogła zrozumieć guwernantka.
– Przecie mówię, broszka zginęła... Pani własnoręcznie wszystkich obszukała. Nawet
portiera Michajłę. Ależ wstyd! Nikołaj Sergieicz tylko gapił się i gdakał jak kura.