lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

dotrzymywać zwykłem!
Obok przeszedł stróż cerkiewny, spojrzał na nas ze zdziwieniem i pociągnął za linę.
Dzwon powoli i przeciągle, burząc gwałtownie ciszę wieczoru, wybił dziesiątą.
– Już dziesiąta! – powiedział Dmitrij Pietrowicz. – Pora jechać. Tak, mój drogi – westchnął
– żeby pan wiedział, jak ja się boję swoich codziennych, powszednich myśli, w których,
wydaje się, nie powinno być niczego strasznego. Żeby nie myśleć, bawię się pracą i próbuję
się zmęczyć, aby móc mocno spać w nocy. Dzieci, żona – dla innych to zwyczajne rzeczy, ale
dla mnie jakim to wszystko jest ciężarem, mój drogi!
Pomasował rękami twarz, chrząknął i roześmiał się.
– Jakbym mógł opowiedzieć panu, jaki byłem w życiu głupi! – powiedział. – Wszyscy
mówią do mnie: ma pan miłą żonę, śliczne dzieci i sam pan jest wspaniałym, rodzinnym
człowiekiem. Myślą, że jestem szczęśliwy i zazdroszczą mi. Ale jak już zacząłem mówić,
wyznam panu, że moje szczęśliwe życie rodzinne – to tylko smutne nieporozumienie, boję się