lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

końca. Widziała, jak przyniesiono położnej herbatę, jak zawołano ją w południe na śniadanie,
a potem na obiad; widziała, jak Piotr Dmitrycz nabrał przyzwyczajenia wchodzić, długo stać
przy oknie i wychodzić, jak ciągle wchodzili jacyś obcy mężczyźni, pokojówka, Warwara...
Warwara mówiła tylko „bedzie, bedzie” i gniewała się, kiedy ktoś zasuwał szufladę w
komodzie. Olga Michajłowna widziała, jak w pokoju i za oknami zmieniało się światło; raz
było blade, raz mętne jak mgła, to jasne, dzienne, jakie było wczoraj w czasie obiadu, to znów
blade... I każda z tych zmian trwała tak samo długo jak dzieciństwo, nauka na studiach,
kursy...
Wieczorem dwaj doktorzy – jeden kościsty, łysy, z szeroką rudą brodą, drugi z żydowskim
nosem, czarny i w tanich okularach – robili Oldze Michajłownie jakąś operację. Nic ją nie
obchodziło, że obcy mężczyźni dotykali jej ciała. Nie miała już ani wstydu, ani woli i każdy
mógłby robić z nią, co chciał. Jakby teraz ktoś rzucił się na nią z nożem albo znieważył Piotra
Dmitrycza, czy odebrał jej prawo do malutkiego człowieczka, nie powiedziałaby ani słowa.