lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

literki... A w środku portret mamy. Tatuś teraz inny łańcuszek ma, nie kółeczka, a tasiemka.
– Skąd wiesz? Widujesz się z tatusiem?
– Ja? Hmm...nie! Ja...
Alosza się zaczerwienił, okropnie się zmieszał przyłapany na kłamstwie i zaczął starannie
drapać paznokciem medalion. Bielajew uważnie popatrzył mu w twarz i zapytał:
– Widujesz się z tatusiem?
– N...nie!..
– O nie, szczerze powiedz, z całego serca... Po twarzy widzę, że kłamiesz. Jak już się
wygadałeś, to nie kręć teraz. Mów, widujesz się? No, po przyjacielsku!
Alosza zamyślił się.
– A pan mamie nie powie? – spytał.
– Skądże!
– Słowo honoru?
– Słowo honoru.
– Niech pan przysięgnie!
– Ależ ty jesteś! Za kogo mnie bierzesz!
Alosza rozejrzał się dookoła, zrobił wielkie oczy i wyszeptał:
– Tylko błagam, niech pan mamie nie mówi... W ogóle nikomu, bo to tajemnica. Broń
Boże, żeby mama się dowiedziała, wtedy i ja, i Sonia, i Pelagia oberwie... No to, niech pan
słucha. Widujemy się z tatusiem razem z Sonią w każdy wtorek i piątek. Kiedy Pelagia
prowadzi nas przed obiadem na spacer, zachodzimy do cukierni Apfela, a tam już tatuś na nas