lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

zmuszony prowadzić tylko życie umysłowe, chyba bym zwariował. Czuję, że nie urodziłem
się cywilizowanym człowiekiem! Powinienem kosić, orać, siać, konie ujeżdżać
I Piotr Dmitrycz zaczął rozmawiać z damami o zaletach fizycznej pracy, o kulturze, o
szkodliwości pieniędzy, własności. Słuchając męża, przypomniała sobie o swoim posagu.
„A przecież nadejdzie czas – pomyślała – kiedy nie wybaczy mi, że jestem bogatsza od
niego. Jest dumny i egocentryczny. Chyba mnie znienawidzi za to, że wiele mi zawdzięcza”.
Zatrzymała się obok pułkownika Bukriejewa, który jadł maliny i też uczestniczył w
rozmowie.
– Proszę – powiedział, przepuszczając Olgę Michajłowną i Piotra Dmitrycza. – Tu
najbardziej dojrzała... Więc, jak twierdzi Proudhon, – kontynuował podwyższając głos –
własność jest kradzieżą. Ale przyznam, że nie uznaje Proudhona i za filozofa go nie uważam.
Dla mnie Francuzi nie są żadnymi autorytetami, Bóg z nimi!
– No, co tyczy Proudhonów i różnych tam Bucklejów, nie znam się na tym – powiedział
Piotr Dmitrycz. – W sprawie filozofii proszę do mojej małżonki się zwracać. Skończyła kursy