lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

Rozdział XI MIENINY

II.Rozległy się brawa. Młody człowiek skończył grać. Olga Michajłowna przypomniała sobie o gościach i pośpieszyła do bawialni...

Rozległy się brawa. Młody człowiek skończył grać. Olga Michajłowna przypomniała sobie
o gościach i pośpieszyła do bawialni.
– Zasłuchałam się w pana grę – powiedziała, podchodząc do fortepianu. – Zasłuchałam się.
Ma pan nadzwyczajne zdolności! Ale czy pan nie uważa, że nasz fortepian jest nieco
rozstrojony?
Tu akurat weszli do bawialni dwaj gimnazjaliści w towarzystwie studenta.
– Mój Boże, Mitia i Kola? – powiedziała przeciągle i radośnie, idąc im naprzeciw. – Jak
urośli! Nie do poznania! A gdzie wasza mama?
– Moje gratulacje dla solenizanta – zaczął bezceremonialnie student – i wszystkiego
najlepszego. Jekaterina Andriejewna prosiła przekazać życzenia i przeprosiny. Nie czuje się
dobrze.
– Ależ ona niedobra! Przez cały dzień na nią czekałam. Dawno był pan w Petersburgu? –
zapytała Olga Michajłowna studenta. – Jaka tam teraz pogoda? – Nie czekając na odpowiedź,
czule popatrzyła się na gimnazjalistów i powtórzyła: – Jacy duzi urośli! Jeszcze nie tak dawno
z guwernantką tu przyjeżdżali, a teraz gimnazjaliści! Stare się starzeje, a młode rośnie...