lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

samym pokazać, że nie życzy sobie już ani słuchać, ani mówić. Na tym dyskusja się
skończyła.
Przed pójściem do łóżka wyszliśmy z inżynierem z baraku i znów zobaczyłem światła.
– Zamęczyliśmy pana swoim gadaniem! – powiedział Ananjew ziewając i patrząc w niebo.
– Co robić, przyjacielu! Jedyna rozrywka w tej dziurze, to wina się napić i pofilozofować...
Ależ nasyp, mój Boże! – rozczulił się, kiedy zbliżyliśmy się do nasypu. – Prawdziwy Ararat!
Pomilczał chwilę i powiedział:
– Baronowi te światła Amalekitów przypominają, a mnie się wydaje, że są podobne do
ludzkich myśli... Rozumie pan, myśli każdego człowieka też są w ten sposób chaotycznie
porozrzucane, ciągną się dokądś, do jakiegoś celu jednym sznurem wśród ciemności i niczego
nie oświetliwszy, nie rozjaśniwszy nocy, znikają gdzieś – daleko za starością... Ale dosyć już
tego filozofowania! Pora spać...
Wróciliśmy do baraku, inżynier zaczął namawiać mnie, żebym koniecznie położył się na
jego miejsce.
– No proszę! – błagał przyciskając obie ręce do serca. – Proszę pana! O mnie proszę się nie