Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
czerwonymi rękami, przypominająca twarzą i zachowaniem pospolitą babę–kucharkę, stała
koło jej stołu i wpychała z powrotem do torby z robótkami kłębki włóczki, resztki materiału,
papierki... Widocznie zaskoczył ją widok guwernantki, bo kiedy obejrzała się i zobaczyła jej
bladą, zdziwioną twarz, trochę się zmieszała i wymamrotała:
– Pardon, ja... niechcąco rozsypałam... zaczepiłam rękawem...
Powiedziała coś jeszcze i wyszła z pokoju szeleszcząc trenem. Maszunia ze zdziwieniem
rozejrzała się po pokoju i nic nie rozumiejąc i nie mając pojęcia, o co tu chodzi, wzruszyła
ramionami i nagle się wystraszyła... Czego Fedosia Wasylewna szukała w jej torbie? Jeżeli
rzeczywiście, jak twierdzi, niechcąco zaczepiła rękawem, to czemu Nikołaj Sergieicz
wyskoczył z jej pokoju cały czerwony i roztrzęsiony? Czemu szuflada w stole jest trochę
wysunięta? Skarbonka, do której guwernantka chowała drobne monety i stare znaczki, była
otwarta. Otworzyć otworzyli, ale zamknąć już nie potrafili, choć cały zamek porysowali. Na
etażerce z książkami, stole, pościeli – na wszystkim widać było świeże ślady rewizji. I w