Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
-I zapewne trafny?
-Słuchaj, Ewuś; chcesz wiedzieć całą prawdę? Byłem zawsze nieśmiały, niezgrabny, nie miałem i nie mam powodzenia u kobiet. Ludzie sobie wyobrażają Bóg wie co, a tymczasem ani się domyślasz, ile było prawdy w tym wykrzykniku: Boże, Ty widzisz moją nędzę!
-Povero maëstro!
-Daj pokój włoszczyźnie... Wprowadzisz mnie do pani Kołczanowskiej?
-Mój Władziu, nie mogę... Im powszechniej uchodzisz za Don-Żuana, tym mniej wypada, żebym ja, aktorka, wprowadzała cię do kobiety samej i tak zwracającej oczy, jak Hela.
-To czemu ty mnie przyjmujesz?
-Co innego ja! Jestem aktorką i mogę zastosować do siebie słowa Szekspira: "Choćbyś była czystszą od łzy, bielszą od śniegu, nie ujdziesz potwarzy!"
-A wiesz, że można zmysły stracić. Więc każdy może ją znać, może u niej bywać, może na nią patrzeć, tylko ja nie! I dlaczego? Dlatego, żem wymalował dobry obraz i zyskałem jakiś rozgłos.
-Ze swego stanowiska masz słuszność - mówi uśmiechając się Ewa. -Ani się domyślasz, żem z góry wiedziała, po coś do mnie przyszedł. Był tu Ostrzyński i namawiał mnie, żebym cię "lepiej" nie wprowadzała do Heli.