lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

ROZDZIAŁ V


Ostrzyński powiada mi któregoś dnia, iż czuje się szczęśliwy, że dostał kosza od Kazi, bo otwierają się przed nim widoki, o których nie mogę mieć najmniejszego wyobrażenia.
Bardzom z tego rad, a raczej mi to wszystko jedno; wierzę przy tym, że Ostrzyński da sobie rady w życiu.
Gdy się starał o Kazię, rodzice jej byli za nim, a zwłaszcza ojciec Susłowski. Ostrzyński miał nawet nad nim zupełną przewagę, posuniętą do tego stopnia, że ten Rzymianin tracił wobec niego swą posągowość. Kazia natomiast nie cierpiała go od pierwszej chwili poznania. Był to jakiś bezwiedny wstręt, bo zresztą jestem zupełnie pewien, że nie raził jej tym, czym zraża mnie i wszystkich znających dokładniej tę naturę.
Jest to dziwny człowiek, a raczej dziwny literat.
Są zapewne nie tylko u nas, ale we wszystkich większych ogniskach literatury i sztuki, ludzie, o których myśląc, pytamy się mimo woli: skąd bierze się ich powaga?
Do takich należy mój przyjaciel z "Latawca". Kto by uwierzył, że tajemnicą znaczenia Ostrzyńskiego i racją jego umysłowego bytu jest to, że Ostrzyński nie lubi i nie szanuje talentów, zwłaszcza pisarskich - i że po prostu żyje z lekceważenia ich... Ma on dla nich pogardę człowieka, któremu poprawność życiowa, pewna doraźna bystrość i wielki spryt zapewniają w życiu towarzyskim ustawiczne nad nimi zwycięstwa.