Petycje do Króla - LIST PIERWSZY
Ponieważ obowiązkiem komedii jest naprawiać obyczaje bawiąc widzów, uważałem, że zgodnie ze swym powołaniem nie mogę uczynić nic lepszego, niż za pomocą ośmieszających portretów napiętnować przywary naszych czasów; że zaś jedną z przywar najczęstszych, najbardziej uprzykrzonych i niebezpiecznych jest bez wątpienia obłuda, pomyślałem sobie, Najjaśniejszy
Panie, że niemałą wyświadczę przysługę wszystkim zacnym ludziom w twoim
królestwie, gdy napiszę komedię, która by demaskowała obłudników i należycie wystawiała na pokaz wszystkie wyuczone miny tych osób przesadnie cnotliwych, wszystkie ukryte łajdactwa tych fałszerzy pobożności, chcących zwodzić ludzi udaną gorliwością i nieszczerym miłosierdziem.
Napisałem tę komedię, Najjaśniejszy Panie, z całym − zdaje mi się − staraniem i całą oględnością, niezbędną w sprawie tak drażliwej; ażeby zaś tym lepiej zachować cześć i szacunek należny ludziom szczerze pobożnym, przeciwstawiłem im jak najusilniej charakter, który chciałem ukazać; nie pozostawiłem miejsca na dwuznaczność, usunąłem to, co by mogło pomieszać dobro ze złem, i użyłem w tym malowidle jedynie kolorów wyraźnych oraz rysów zasadniczych, po których od razu się poznaje prawdziwego i niewątpliwego obłudnika.