lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

i że ci rzeczywiście tak miłym Walery?

MARIANNA
Wątpiąc o tym, Doryno, krzywdzisz mię dotkliwie;
wszak nie umiem zatajać uczuć, jakie żywię.

DORYNA
Więc kocha go panienka?

MARIANNA
Niewypowiedzianie.

DORYNA
A podobno nie mniejsze i jego kochanie?

MARIANNA
Tak sądzę.

DORYNA
I oboje śnicie o tym, byście
zostali połączeni ślubem?

MARIANNA
Oczywiście!

DORYNA
A z ojcowskim zamiarem jakże będzie dalej?

MARIANNA
Popełnię samobójstwo, gdyby mię zmuszali.

DORYNA
Że mi nie przyszedł na myśl ten środek! W istocie:
wystarczy tylko umrzeć − i już po kłopocie.
To sposób wyśmienity. Gotowam drzeć pasy,
gdy słyszę takie brednie, takie wykrętasy.

MARIANNA
O, mój Boże! Doryno, jesteś w istnym szale.
Czy ludzkiemu zmartwieniu nie współczujesz wcale?

DORYNA
Nie mogę współczuć komuś, kto od rzeczy gada
i komu przy spotkaniu mięknie w ręku szpada.

MARIANNA
Wiem, że jestem nieśmiała; cóż na to poradzę?

DORYNA
Zakochanym nie zbywa nigdy na odwadze.

MARIANNA
Miałam i ja odwagę; lecz cóż pocznę, biedna?
Walery niech u ojca mą rękę wyjedna.

DORYNA
Czy za to, że twój ojciec kutwą jest, półgłówkiem,