Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
mściwy gniew, zdradny podstęp do serca im przywarł,
kiedy kogo chcą zgubić, umieją jak trzeba
upozorować zemstę − większą chwałą nieba,
a tym niebezpieczniejsi w swej złości są oni,
że czczonej przez nas wszystkich używają broni
i że ich bogobojność, której pokłon bijem,
pragnie nas zamordować poświęcanym kijem.
Spotykamy zbyt często wzorowość obłudną,
leczy ludzi z czystym sercem rozpoznać nietrudno.
Bieżący wiek, mój bracie, stawia nam przed oczy
mężów, w których się przykład wielkich cnót jednoczy:
spójrz na Alcidamasa, Oronta, Periandra,
spojrzyj na Polidora, spojrzyj na Klitandra;
tytułu do czci naszej nikt im nie zaprzeczy,
są poczciwi nie w gębie, jeno w samej rzeczy;
nigdy nieznośna dufność u nich nie postała,
ich pobożność jest ludzka, jest wyrozumiała;
wszystkich naszych postępków nie biorą na spytki,
gdyż uznają za pychę taki osąd płytki,
i, zostawiając innym wzniosłych słów wawrzyny,
własnym czynem prostują nasze zdrożne czyny.
Pozór zła, pozór grzechu nie bardzo ich wzrusza,
dobrze mniemać o innych skłonna jest ich dusza.