Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Prezydujący w czasie tej mowy zbledniał i nie mógł wytrzymać wzroku alchemika, skinął na kata, przewrócono klepsydrę i dano znak do tortur.
Kat zbliżył się do stołu i zapytał o coś sędziego z cicha.
- Nie oszczędzać - odparł sędzia - to ostatni sposób, dziś ostatnia tortura, niech skona, inaczej nie wytłomaczemy uporu. A wreszcie - dodał głośniej odwracając się do radnych - słyszeliście, iż kazał się modlić do gwiazd i słońca, i deptać oznaki naszych dostojeństw, a tak jawnie okazał, że jest czarownikiem i bałwochwalcą.
Pachołcy ujęli znowu Kosmopolitę, rozciągnęli go na wznak na ławie tortur, twarde rzemienie skrępowały pieście i stopy obwinionego, pokręcane śruby skrzypnęły, ciało jego jak struna wyciągnięte zostało. Już krew zza paznokci sączyła się kroplami, a jeszcze żaden jęk, najmniejszy glos nie zdradził bólu męczonego. Sędzia rozpoczął pytania, lecz obwiniony najgłębsze zachował milczenie. Dano znak i coraz mocniej rozciągać członki jego zaczęto. Trzask stawów tylko i wyprężenie się rzemieni było słychać, a oddech jego cichy, spokojny, oczy zamknięte, na twarzy żadnego śladu cierpienia.