Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
- Wiadomo wszystkim, co żyją, iż boski mistrz nasz Paracelsus nie miał większego ode mnie wielbiciela.
- Wyrzec więc te słowa było to wystawić się na śmiech oczewisty, ażem zmartwiał na takowe żądanie. Proszę! błagam! wstyd i zimno dokuczają mi, lecz nie i nie, jak się uparł, nic nie ustąpił.
- I cóż - zapytał Rogosz - wyprzysięgłeś się?
- Cóż miałem czynić? Poszedłem i w czasie ich uczty śród grzmotu śmiechów wyplułem przeklęte słowa, a natychmiast wyliczono mi paręset dukatów. Był to jedyny pieniądz, którym od niego otrzymał.
- Kiedy do niego pierwszy raz przybyłem, żądając po dawnej znajomości jakiego zajęcia, sekretarza, pomocnika, laboranta lub lekarza, aby mieć pozór zostawania przy nim i śledzenia go, dozwolił mi zostawać w swoim orszaku, ale szyderczo oświadczył, iż nie jest w stanie płacić mi; i że nawet żywić się sam będę musiał. Zgoła Sędziwoj dawniej tak nieśmiały, nie znający ludzi, zupełnie się zmienił, nie poznasz go. Jakaś w nim zimna powaga, szyderstwo, odpychająca wyższość, nie pozwalają nikomu zbliżyć się do niego.