Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
- Jak to - był? - przerwałem.
- Tak jest - odparł arcyksiążę - był; przeor Toledo umarł na Malcie na zgniłą gorączkę, ale znajdziesz we mnie drugiego Toleda. Opłakuj twego przyjaciela i bądź mi wierny.
Opłakałem rzewnymi łzami stratę przyjaciela i pojąłem, że teraz nie potrafię już przestać być Castellim.
Mimowolnie stałem się niewolniczym narzędziem arcyksięcia.
Następnego roku udaliśmy się do Londynu. Stamtąd arcyksiążę wyruszył do Lizbony, ja zaś pojechałem złączyć się z wojskiem lorda Peterborougha, którego, jak to wam już mówiłem, miałem niegdyś zaszczyt poznać w Neapolu. Byłem z nim razem, gdy - zmuszając Barcelonę do poddania się - dał poznać swój charakter szlachetnym czynem, powszechnie wówczas sławionym. Podczas kapitulacji niektóre oddziały wojska sprzymierzonego weszły do miasta i zaczęły je rabować. Książę Popoli, który wówczas dowodził w imieniu króla don Filipa, żalił się na to przed lordem.
- Pozwól mi na chwilę wejść do miasta z mymi Anglikami - rzekł Peterborough - a zaręczam, że wszystko przyprowadzę do porządku. Uczynił, jak powiedział, po czym opuścił miasto i ofiarował mu zaszczytną kapitulację.