Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Gdy zbliżała się do kościoła, żebracy zaczęli krzyczeć na cale gardło we właściwym im narzeczu.:
- Mira Lunardu che falucriadu desu a mugiera!
Ponieważ jednak biedni tylko do pewnego stopnia posuwają swoją śmiałość, przeto pani Lunardo spokojnie weszła do kościoła, gdzie rozstąpiono się przed nią z należnym poszanowaniem. Podano jej wodę święconą i posadzono w ławce, podczas gdy matka moja stała wśród kobiet z najniższych warstw.
Matka, powróciwszy do domu. natychmiast zaczęła obszywać niebieski kaftan ojca starym żółtym galonem, odprutym od ładownicy jakiegoś munduru. Ojciec, zdziwiony, zapytał o przyczynę, na co opowiedziała mu postępek siostry, której mąż był tak grzeczny, że ubrawszy się w liberię, poszedł za nią do kościoła. Ojciec zapewnił ją, że nigdy nie zdobędzie się na tę grzeczność, wszelako następnej niedzieli najął za uncję złota wygalonowanego lokaja, który poszedł za matką do kościoła, i znowu pani Lunardo musiała ustąpić siostrze.
Tego samego dnia, zaraz po mszy, Monaldi przyszedł do mego ojca i odezwał się tymi słowy: