lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Matka i siostra Landolfa zaczęły się żarliwie modlić i Bóg udzielił im łaski, że zniosły ten okropny widok, nie umarłszy ze strachu.

Widmo zbliżyło się wolnymi kroki i zasiadło do stolu, jak gdyby chciało wieczerzać. Landolfo z odwagą, jaką samo tylko piekło mogło go natchnąć, podsunął mu półmisek. Widmo otworzyło tak wielką paszczę, że głowa zdawała mu się łupać na dwoje, i zionęło czerwonym płomieniem; następnie wyciągnęło osmolona rękę, wzięło kawałek, połknęło go i wnet usłyszano, jak spadał pod stół. Tym sposobem pożarło cały półmisek, ale wszystkie kawałki upadały pod stół. Wtedy, zwracając straszliwe oczy na Landolfa, rzekło:

- Landolfie, skoro u ciebie spożyłam wieczerzę, noc spędzę również z tobą. Chodź teraz do łóżka.

Tu mój ojciec, przerywając spowiednikowi, obrócił się do mnie i rzekł:

- Synu mój, Alfonsie, czy zląkłbyś się, gdybyś był na miejscu Landolfa?

- Kochany ojcze - odpowiedziałem - zaręczam, że wcale bym się nie zląkł.

Odpowiedź ta ucieszyła mego ojca; przez cały wieczór był wesół i z radością na mnie spoglądał.