lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Bez litości dla siebie samego, stał się nieubłagany dla innych. Ciągłe poświęcenia, jakie składał na oltarzu obyczajów, były godne tym większej pochwały, że zdawało się, iż sama natura stworzyła go do stanu całkiem przeciwnego temu, jaki sobie obrał. Piękny, jak sobie tylko możecie człowieka wyobrazić, na wszystkich kobietach w Burgos sprawiał niesłychane wrażenie, ale spotykając tkliwe niewieście wejrzenia, spuszczał oczy, marszczył brwi i udawał, że ich nie widzi. Takim był przed laty teatyn, ojciec Sanudo.

Tyle jednak zwycięstw zmęczyło jego ducha; zmuszony obawiać się kobiet, nie przestawał o nich myśleć i od dawna zwalczany nieprzyjaciel z coraz świeższymi siłami występował przed jego wyobraźnią. Nareszcie gwałtownie zapadł na zdrowiu, długo potem nie mógł wrócić do sił, gdy zaś przyszedł do siebie, choroba zostawiła mu niewypowiedzianą drażliwość, objawiającą się nieustannie pod postacią zniecierpliwienia. Gniewały go najmniejsze nasze wykroczenia, a nasze usprawiedliwienia łzy mu z oczu wyciskały. Odtąd ciągle tylko marzył i często, chociaż wlepiał oczy w obojętny przedmiot, wzrok jego przybierał tkliwy wyraz, gdy zaś przerywano mu chwile tego zachwycenia, spoglądał raczej boleśnie niż srogo.