Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
- Pozwól, senor - przerwał nieznajomy - suma przypadająca na wicekróla wynosiła milion osiemkroć sto tysięcy plastrów, na wspólnika zaś - milion dwa-kroć sto tysięcy.
- Tak sądzę - odparł naczelnik Cyganów.
- Czyli, wyraźniej mówiąc - rzekł nieznajomy - połowa sumy plus połowa różnicy. Jasne jak dwa razy dwa cztery.
- Masz senor słuszność - odpowiedział naczelnik, po czym tak dalej ciągnął:
.- Wicekról, pragnąc dokładnie mnie uwiadomić o stanie swego majątku, rzekł:
- Na drugi rok zapuściliśmy się głębiej we wnętrzności ziemi i musieliśmy zbudować przejścia, studnie, galerie. Wydatki, które dotąd czwartą część wynosiły, powiększyły się o jedną ósmą, ilość zaś kruszcu spadła o jedną szóstą.
Na te słowa geometra dobył z kieszeni tabliczek i ołówka, ale myśląc, że trzyma pióro, umoczył ołówek w czekoladzie; widząc jednak, że czekolada nie pisze, chciał otrzeć pióro o swój czarny kaftan i otarł je o suknię Rebeki. Następnie zaczął coś gryzmolić na swoich tabliczkach. Roześmieliśmy się z jego roztargnienia, a naczelnik Cyganów tak dalej mówił: