lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

- Dlaczego nie weszła? - spytał.
- Nie wolno jej - odpowiedział wyższy strażnik - jest pan przecież aresztowany.
- Jakże mogę być aresztowany? I do tego w taki sposób?
- Znowu pan zaczyna - powiedział strażnik i zanurzył kromkę chleba z masłem w słoiku z miodem. - Na takie pytania nie odpowiadamy.
- Będziecie mi na nie musieli odpowiedzieć - powiedział K. - Oto moje dokumenty, pokażcie mi teraz wasze, a przede wszystkim rozkaz aresztowania.
- Miły Boże - rzekł strażnik - że też pan nie umie zastosować się do swego położenia. Jakby uwziął się pan drażnić nas bez celu, choć jesteśmy teraz prawdopodobnie bliżsi panu od wszystkich pańskich bliźnich.
- Tak jest w istocie, niech pan temu wierzy - dodał Franciszek, nie podnosząc do ust filiżanki kawy, którą trzymał w ręku, lecz patrząc na K. długim, jakby pełnym znaczenia, choć niezrozumiałym spojrzeniem. K. wbrew własnej woli wdał się w wymianę spojrzeń z Franciszkiem, potem uderzył jednak w swoje papiery i rzekł:
- Tu są moje dokumenty.
- Cóż one nas obchodzą? - zawołał teraz wyższy strażnik.