lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

- Miło mi to słyszeć - powiedział adwokat - ale czy czytał aby ze zrozumieniem?
W ciągu tej rozmowy Block poruszał nieustannie ustami, widocznie formułował odpowiedzi, których oczekiwał od Leni.
- Na to naturalnie nie mogę odpowiedzieć z pewnością - rzekła Leni. - W każdym razie widziałam, że czytał gruntownie. Przez cały dzień czytał tę samą stronę i przy czytaniu wodził palcem wzdłuż wierszy. Ilekroć do niego zaglądałam, wzdychał, jakby mu czytanie sprawiało wiele trudu. Pisma, które mu pożyczyłeś, są prawdopodobnie trudne do zrozumienia.
- Tak - powiedział adwokat - rzeczywiście są trudne, nie sądzę też, by coś z nich zrozumiał. Mają dać mu tylko wyobrażenie, jak ciężka jest walka, którą w jego obronie toczę, l dla kogóż to toczę tę walkę? Wprost śmieszne to powiedzieć - dla Blocka. Powinien to sobie dobrze uświadomić. Czy studiował bez przerwy?
- Prawie bez przerwy - odpowiedziała Leni - tylko raz poprosił mnie o wodę do picia. Podałam mu przez otwór szklankę. O ósmej godzinie wypuściłam go i potem dałam mu coś do zjedzenia. Block obrzucił K. spojrzeniem z ukosa, jakby opowiadano tu o nim coś chlubnego, co musi także na K. sprawić wrażenie. Zdawał się być teraz pełen nadziei, poruszał się swobodniej i posuwał się na kolanach tu i tam. Tym większe było jego osłupienie, kiedy odezwał się znowu adwokat: