lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

- Pięciu! - zawołał K., dopiero ta ilość wprawiła go w zdumienie - pięciu adwokatów oprócz tego? Kupiec przytaknął.
- Właśnie pertraktuję jeszcze z szóstym.
- Ale do czego potrzeba panu tylu adwokatów? - spytał K.
- Potrzebuję wszystkich - rzekł kupiec.
- Zechce mi pan to może wytłumaczyć? - spytał K.
- Chętnie - odrzekł kupiec. - Przede wszystkim nie chcę przecież przegrać mego procesu, to jest zrozumiałe. Wskutek tego nie mogę zaniedbać niczego, z czego bym mógł skorzystać; nawet jeśli nadzieja korzyści w pewnym określonym wypadku jest minimalna, nie mogę jej odrzucić. Dlatego wszystko, co posiadam, zużyłem na proces. Tak, na przykład, wycofałem wszystkie pieniądze z mojej firmy; niegdyś lokale biurowe mego przedsiębiorstwa zajmowały prawie całe piętro, dziś wystarcza mi mała komórka w oficynie, gdzie pracuję z jednym terminatorem. Do tego upadku przyczyniło się naturalnie nie tylko wycofanie pieniądza, ale bardziej jeszcze wycofanie się moje własne jako siły roboczej. Gdy się chce zrobić coś dla swego procesu, nie można się czym innym tak bardzo zajmować.