lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

Kmicic przeczytał w głos następujące słowa:
"Król szwedzki ruszył z Elbląga, idzie na Zamość, stamtąd na Lwów, na króla. Przybywaj, Wasza Dostojność, z wszystką potęgą na ratunek Panu i Ojczyźnie, bo sam nie wytrzymam. - Czarniecki."
Nastała chwila milczenia.
-A ty ruszysz z nami czy pójdziesz z Tatary do Taurogów? - spytał hetman.
Kmicic zamknął oczy. Wspomniał na słowa księdza Kordeckiego, na to, co mu Wołodyjowski o Skrzetuskim powiadał, i odrzekł:
-Na potem prywaty! Przy ojczyźnie chcę się nieprzyjacielowi oponować!
Hetman ścisnął go za głowę.
-Toś mi brat! - rzekł - a żem stary, przyjm moje błogosławieństwo...

KONIEC TOMU DRUGIEGO.