lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

-Wasza książęca mówiłeś tylko o Mirskim i Stankiewiczu, a nie wspomniałeś o Wołodyjowskim i Oskierce.
-Oskierkę muszę także oszczędzić, bo to człek znaczny i szeroko spokrewniony; ale Wołodyjowski z Rusi pochodzi i nie ma tu relacyj. Dzielny to żołnierz, prawda! Liczyłem też na niego... Tym ci gorzej, żem się zawiódł. Gdyby diabeł nie był przyniósł tych przybłędów, jego przyjaciół, może inaczej by postąpił; ale po tym, co się stało, czeka go kula w łeb, jak również dwóch Skrzetuskich i tego trzeciego byka, który pierwszy zaczął ryczeć: "zdrajca! zdrajca!"
Pan Andrzej zerwał się, jakby go żelazem przypieczono.
-Wasza książęca mość! żołnierze mówią, że Wołodyjowski życie waszej książęcej mości pod Cybichowem uratował.
-Spełnił swoją powinność i za to Dydkiemie mu w dożywocie chciałem puścić... Teraz mię zdradził i za to każę go rozstrzelać.
Oczy Kmicica zaiskrzyły się, a nozdrza poczęły latać.
-Wasza książęca mość! Nie może to być!
-Jak to nie może być? - spytał Radziwiłł marszcząc brwi.