lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

Rozdział X

W kilka dni po wycieczce do Nadieżdy niespodziewanie przyszła Maria Konstantinowa i nie przywitawszy się, nie zdjąwszy kapelusza, schwyciła ją za obie ręce i tuląc je do piersi powiedziała z ogromnym wzburzeniem...

W kilka dni po wycieczce do Nadieżdy niespodziewanie przyszła Maria Konstantinowa i
nie przywitawszy się, nie zdjąwszy kapelusza, schwyciła ją za obie ręce i tuląc je do piersi
powiedziała z ogromnym wzburzeniem:
–Droga pani, jestem wzburzona, oszołomiona. Ten miły, sympatyczny doktor powiedział
mojemu Nikodimowi Aleksandryczowi, że mąż pani nie żyje. Najdroższa.Czy to prawda?
– Tak, to prawda, on nie żyje – odparła Nadieżda.
–To straszne, straszne, najdroższa. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mąż
pani z pewnością był wspaniałym, cudownym człowiekiem, a tacy są potrzebniejsi w niebie
niż na ziemi.
W twarzy Bitiugowej dygotał każdy rys, każdy najdrobniejszy punkcik, jakby pod skórą
przesuwały się cieniutkie igiełki; uśmiechnęła się z sacharynową słodyczą i powiedział entuzjastycznie, z trudem łapiąc oddech:
–A więc pani jest wolna, moja najdroższa. Teraz pani może wysoko trzymać głowę i
śmiało patrzeć ludziom w oczy. Bóg i ludzie pobłogosławią wasz związek z Iwanem Andrieiczem. To urocze! Drżę z radości, brak mi słów. Najdroższa, ja będę swatką.My z Nikodimem Aleksandryczem tak lubimy was oboje, niech więc pani pozwoli, że to my pobłogosławimy wasz legalny, czysty związek. Kiedy, kiedy się pobierzecie?